NASTOLATEK W STRESIE

Kampania edukacyjna dotycząca walki ze stresem nastolatków

Kiedy dziecko zadaje sobie ból – jak rozumieć samookaleczenia u młodzieży i co może zrobić rodzic


Samookaleczenia to temat, który budzi w rodzicach głęboki lęk, poczucie bezradności, a czasem także złość. Widok śladów na skórze własnego dziecka może wywoływać szok i natychmiastową potrzebę działania. Warto jednak pamiętać, że w większości przypadków samouszkodzenia nie są próbą samobójczą, ani sygnałem choroby psychicznej wymagającej natychmiastowej hospitalizacji. To wołanie o pomoc — choć często bez słów.

Dlaczego dzieci i nastolatki się samookaleczają?

Samookaleczanie nie jest „modą” czy działaniem na pokaz — choć zdarza się, że młodzież sięga po takie zachowania po raz pierwszy pod wpływem treści z internetu lub rozmów z rówieśnikami. Podstawowym mechanizmem jest tu regulacja emocji.

W sytuacji silnego napięcia, lęku, poczucia winy, smutku, pustki czy złości — dziecko może nie znać innego sposobu, by poradzić sobie z emocjonalnym bólem. Przekształca więc ból psychiczny w fizyczny, bo ten wydaje się łatwiejszy do zniesienia, bardziej namacalny, „kontrolowalny”. Niektórzy młodzi ludzie mówią wręcz, że samouszkodzenia „przynoszą ulgę” albo „pozwalają poczuć cokolwiek”.

To forma autoterapii, która jednak nie rozwiązuje problemu, a może prowadzić do uzależnienia od tej formy regulacji emocji.

Wpływ internetu i rówieśników

Dostęp do treści w mediach społecznościowych, forach i grupach zamkniętych sprawia, że samookaleczenia mogą rozprzestrzeniać się jak „zakaźne zachowanie”. Młoda osoba, która widzi zdjęcia blizn lub czyta opisy „jak to zrobić”, może zacząć próbować sama — z ciekawości, potrzeby przynależności albo w odpowiedzi na własne cierpienie.

Nie oznacza to jednak, że internet „psuje” dzieci – raczej pokazuje, że młodzież szuka zrozumienia i odpowiedzi w dostępnych jej kanałach.

Czy każde samookaleczenie wymaga hospitalizacji?

Nie. Samouszkodzenia, choć niebezpieczne i wymagające uwagi, nie są automatycznym wskazaniem do przyjęcia do szpitala psychiatrycznego. Wyjątkiem są sytuacje, gdy:

W pozostałych przypadkach najważniejsza jest pomoc psychologiczna i wsparcie bliskich, a nie działania „nagłe” czy karzące.

Jak rodzic może zareagować?

Przede wszystkim należy zachować spokój. Oto kilka kroków, które warto rozważyć:

Jak zapobiegać samookaleczeniom?

Nie ma jednej recepty, ale są kierunki działań:

Podsumowanie

Samookaleczenia nie są formą manipulacji ani „głupim wybrykiem”. To często dramatyczna próba poradzenia sobie z wewnętrznym bólem. Zamiast paniki czy kary, młoda osoba potrzebuje zrozumienia, obecności i mądrej pomocy. I to właśnie rodzic może być pierwszym, który pokaże: „Nie jesteś z tym sam. Znajdziemy pomoc razem.”

Test: Joanna Chatizow